piątek, 23 kwietnia 2010 21:09
DZIEŃ II
Załoga Subaru Poland Rally Team bardzo polubiła odcinek wokół Jeziora Bystrzyckiego. Podczas drugiej pętli drugiego dnia Kajto z Jarkiem ponownie byli najszybsi na próbie Zagórze. Drugi czas na środkowym odcinku w pętli pozwolił Kajetanowi Kajetanowiczowi i Jarkowi Baranowi awansować na ósme miejsce w rajdzie. Ponad 12-kilometrowy oes Ludwikowice kończący pętlę nie zmienił klasyfikacji - załoga SPRT utrzymuje doskonałą drugą pozycję dnia.
- Awansowaliśmy dziś o trzynaście pozycji, wczoraj wspięliśmy się o jeszcze więcej, więc naprawdę jest dobrze. Opłacało się ryzykować - cisnąć i walczyć. Przed nami jeszcze jedna pętla - będziemy starali się pojechać szybko. W Zagórzu mieliśmy małą przygodę - przy dużej prędkości po podbiciu nie „przytrzymała" opona i pociągnęliśmy trochę tyłem po piachu bardzo blisko bariery - to świadczy o tym, że jedziemy dynamicznie i na limicie. Zobaczymy jakie będą warunki podczas trzeciej pętli. Druga, wbrew przewidywaniom, nie była aż taka brudna.
Po I pętli
Drugi dzień Rajdu Elmot rozpoczął się doskonale dla zawodników Subaru Poland Rally Team. Kajetan Kajetanowicz i Jarek Baran byli najszybsi na rozpoczynającym niedzielne zmagania odcinku Zagórze/Jezioro. Na ostatniej w pętli, najdłuższej dziś próbie prowadzącej z Jugowa do Kamionek uzyskali drugi czas w generalce i po trzech odcinkach zajmują drugie miejsce w klasyfikacji drugiego dnia i prowadzą w grupie N.
- Wygraliśmy pierwszy odcinek i naprawdę było grubo, na następnym mieliśmy drobny problem. Ostatni odcinek - Kamionki - istne szaleństwo. Było naprawdę bardzo szybko, w niektórych miejscach już chyba nie potrafię szybciej. Podjęliśmy decyzję o założeniu twardych opon na pierwszą pętlę rajdu, gdy jeszcze temperatury nie były tak wysokie. Zaryzykowaliśmy, ale opłacało się. Myślę, że podczas następnej pętli trzeba będzie trochę zwolnić, ponieważ gdy przejedzie tę trasę ponad sto samochodów, jest spora szansa na brud na drodze.
Na zawodników dziś czeka jeszcze sześć odcinków specjalnych. Pierwsza załoga na mecie w centrum Świdnicy pojawi się przed godziną 18-tą.
DZIEŃ I
Kajto po I dniu
- Staraliśmy się wykorzystywać całą szerokość drogi i możliwości samochodu. Jechaliśmy naprawdę szybko i przy prędkości 180 km/h urwaliśmy o jakieś krzaki lusterko. Na trasie podczas drugiej pętli było dużo naniesionego piachu. Cieszę się, że mimo pecha na drugim odcinku specjalnym pierwszej pętli nie poddaliśmy się i udowodniliśmy, że jest dobrze.
OS6:
Kajetan Kajetanowicz wygrał drugi przejazd Walimia, dokładając Kuzajowi 1.1 s. Kuzi ucieka Fryczowi, nad którym ma już 17.4 s przewagi.
OS5:
Tomasz Kuchar wygrał Modliszów 2 o 0.1 s z Kajetanowiczem. Sołowow był trzeci i jego strata do Kuchara wzrosła do 9.9 s.
Kajto po pierwszej pętli
- Pierwszy odcinek drugi czas, drugi odcinek kapeć, zmiana koła, trzeci odcinek drugi czas. Moje zdanie jest takie, żeby nadal jechać szybko, nawet zostawić teraz jedno koło, ale jeszcze będziemy konsultować się z tym z zespołem. Nie będziemy próbować nic zmieniać, to zbyt skomplikowane, nowe zawieszenie. Na równych partiach nie jest najgorzej, to prawda, że tam, gdzie jest nierówno, nie jest łatwo trafić w drogę. Nie jest to tragedia, ogólnie rzecz biorąc jest dobrze. Ja też muszę mu zaufać, jak widać po czasach nie jest źle.
OS3:
Kajetan Kajetanowicz miał drugi czas na trzecim oesie, lecz pozostaje mu tylko liczyć na sporą ilość punktów za jutrzejszy dzień.
OS2:
Prawy przedni kapeć kosztował Kajetana Kajetanowicz cztery minuty starty na drugim odcinku specjalnym KRAUSE 38. Rajdu Elmot. Kierowca Imprezy przestał się liczyć w czołówce, a próbę wygrał Tomasz Kuchar, wyprzedzając Sołowowa o 0.9 s. Trzeci Frycz ustąpił Kucharowi już o 17 sekund.
OS 1:
Tomasz Kuchar został pierwszym liderem KRAUSE 38 Rajdu Elmot. Wrocławianin wyprzedził o 0.5 s Kajetana Kajetanowicza, a o 2 sekundy Leszka Kuzaja.
Kajto na świdnickim rynku
- Nie mogę się doczekać kiedy ruszę do pierwszego odcinka - mówi Kajetan Kajetanowicz - Nie myślałem, że będzie aż tak dobra pogoda. Jesteśmy pozytywnie nastawieni. To jest rajd, który bardzo dobrze nam się jedzie, co widać po wynikach z ostatnich lat. Pasują mi tego typu trasy, szybkie, bardzo techniczne, po tej zimie na drodze jest więcej piachu niż rok temu. Warunki są naprawdę trudne, to wielkie wyzwanie zaczynać tu sezon. Od kolejnego rajdu jedziemy samochodem, który będzie lżejsze o kilkanaście kilogramów. W tej chwili już mamy większą zwężkę, to jest jakieś 15 koni - i tyle. Akurat na tym rajdzie mamy inne zawieszenie, auto inaczej sprawuje się.
SPRT przed startem
Dwa dni zmagań podczas piętnastu wymagających odcinków specjalnych to zapowiedź fantastycznej imprezy. Na starcie zobaczymy wielokrotnych zwycięzców dolnośląskiego klasyka - Kajetana Kajetanowicza i Jarka Barana, którzy Subaru Imprezą przy wsparciu LOTOS Paliwa z marką paliw LOTOS Dynamic oraz LOTOS Oil z marką olejów LOTOS Quazar, Subaru Import Polska, STP, Klonex, Keratronik oraz SJS będą walczyć o cenne punkty do klasyfikacji mistrzostw Polski.
- Pół roku bez siedzenia w rajdówce na prawdziwym odcinku specjalnym to dla mnie na pewno duże wyzwanie. Cieszy fakt, że uzyskaliśmy dziś drugi czas na odcinku testowym. Trzeba jednak pamiętać, że trasa testowego, choć wytyczona jest po fragmencie oesu, nie jest adekwatna do specyfiki większości dróg, po których rajd prowadzi, więc nie popadam w euforię – powiedział Kajetan Kajetanowicz. - Trudno mi w tej chwili ocenić jak bardzo dobrze jesteśmy przygotowani do startu w Rajdzie Elmot. Robiłem wszystko, co mogłem, aby nie zmarnować czasu po zakończeniu ubiegłego sezonu do dziś. Trenowałem zarówno kondycję, jak i psychikę. Nie wiemy w którym miejscu jesteśmy na tle konkurencji, ale żaden z zawodników tego nie wie i właśnie to jest piękne. My na pewno damy z siebie wszystko. Długo musieliśmy czekać na pierwszy rajd, jednak jesteśmy już w Świdnicy i nie możemy doczekać się startu do pierwszego odcinka. Obiecujemy dać z siebie wszystko i mam nadzieję, że dostarczymy kibicom wielu powodów do radości.
- Cieszę się, że wracamy na rajdowe trasy i może w końcu coś się będzie działo. Cztery miesiące temu był Rajd Barborka, mamy także za sobą dwa dni testów, ale brakowało nam prawdziwej rywalizacji – powiedział Jarek Baran. - Zmiany w trasie rajdu w porównaniu z ostatnimi edycjami nie są duże. Powrócił bardzo fajny i malowniczy fragment wokół Jeziora Bystrzyckiego w Zagórzu. Pozostała część jest mi znajoma – w okolicach Walimia czy Świdnicy ciężko znaleźć coś naprawdę nowego. Myślę, że kluczowym dniem będzie sobota. Charakterystyka tych odcinków może sprawić najwięcej trudności i zróżnicować wyniki. Michałkowa w wariancie z pierwszego dnia będzie istotna ze względu na ewentualne ryzyko kapci.
Autor: Marcin
Foto: Kamil Bura
Źródło: sprt.pl, rallyonline.pl