To my dziękujemy Kajto!
Kajto opowiada o Rajdzie Karkonoskim - Daliśmy z siebie wszystko i jesteśmy zadowoleni. Mając na koniec rajdu szanse na walkę o trzecie miejsce z Michałem Sołowowem, podjęliśmy ryzyko. Gdybyśmy stracili swoje pewne czwarte miejsce, zespół z pewnością nie byłby zadowolony. Teraz jednak wiem, że było warto. Udało nam się wygrać ostatni odcinek z Sołowowem o prawie 10 sekund, a do trzeciego miejsca w rajdzie zabrakło nam tylko 2,6 sekundy - dodał Kajto. – Odcinki specjalne wymagały ciągłego skupienia i były miejscami nieprzewidywalne. Dzięki wspaniałej pracy mechaników z Symtech’u oraz ekipy Subaru Poland Rally Team auto prowadziło się bardzo dobrze. Szybko udało się wymienić wygięty wahacz w naszej Imprezie i mogliśmy dalej walczyć o cenne punkty.
- Teraz, w połowie sezonu, nadal nie mamy pewności, kto zdobędzie mistrzowski tytuł. Różnice między zawodnikami są tak niewielkie, że praktycznie każdy z czołówki ma jeszcze szanse. Dla nas ważne jest, aby utrzymać tempo rywali i nie popełniać błędów. Przed nami jeszcze trzy eliminacje, które wyjaśnią, kto zasługuje na tytuł najlepszego kierowcy w Polsce. Obiecujemy, że wraz z zespołem damy z siebie wszystko - mówi Kajto przed kolejnymi rundami Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.
Autor: redakcja
Źródło: kajto.pl
Foto: Maciej Niechwiadowicz

